wtorek, 27 czerwca 2017

Recenzja książki ,,Flower. Jak kwiat"

Hejka kochani! Niedawno na blogu pojawiły się premiery książkowe na lipiec, więc dziś przychodzę do was z recenzją książki ,,Flower. Jak kwiat". Mamy  teraz wakacje, więc będę starała się dodawać częściej posty, ale zobaczymy co ostatecznie z tego wyjdzie. Mam nadzieję, że wytrwale będziecie czytali wszystkie moje posty! Haha :D Bez przedłużania przejdźmy już do recenzji! :D


Charlotte to osiemnastoletnia dziewczyna z jasno określonym planem na życie. Chce ona pójść na studia i przede wszystkim udowodnić wszystkim dookoła i sobie samej, że nie jest taka jak jej siostra, mama i babcia. Mianowicie wszystkie urodziły dzieci w młodym wieku i żadna przez to nie poszła na studia. Charlotte nie chodzi na randki i nie szuka wielkiej miłości. Nie chce ona mieć złamanego serca, niechcianej ciąży i przede wszystkim zepsutego życia. Pewnego dnia jednak w życiu głównej bohaterki pojawia się pewien chłopak i wywraca jej życie do góry nogami, a dziewczyna zapomina o wszystkich swoich postanowieniach. Tate to przystojny i pewny siebie chłopak, któremu ciężko się oprzeć. Ma on jednak swoje tajemnice o których nikomu nie chce mówić. Nawet Charlotte...

Czy Charlotte posłucha serca, czy może będzie kierowała się rozumem? Aby się tego przekonać musicie sięgnąć po tę książkę! :D

,,Flower. Jak kwiat" to historia dwóch osób, które nigdy w życiu nie powinny się spotkać, które można powiedzieć że wcale do siebie nie pasują. Czy ich dwa zupełnie inne światy się połączą, czy wynikną z tego same problemy?

Jeśli chodzi o samą fabułę to powiem szczerze, że nie jest to nic nowego, oryginalnego. To po prostu kolejna historia new adult, których czytałam już sporo z tym wyjątkiem, że tamte podobały mi się bardziej. Myślę, że autorki chciały stworzyć coś lepszego, ciekawszego, ale nie do końca i wyszło.

Na początku bardzo polubiłam Charlotte. Wydawała się ona być mądrą, rozsądną dziewczyną. Gdy pojawił się jednak Tate, to ona ze strony na stronę stawała się coraz głupsza. Nie wiem czym było to spowodowane, ale bardzo mnie to denerwowało. Tate natomiast wydał mi się ciekawszym bohaterem. Ma on swoje tajemnice i przez to nie okazuje się tak oczywisty jak główna bohaterka.

Książka oczywiście także ma swoje plusy, ponieważ fabuła mimo wszystko nie jest taka straszna. Widać, że autorki chciały dać coś od siebie i to oczywiście jest plusem. Daje także plusa za pomysł na historię, chociaż uważam, że autorki z takim pomysłem mogły stworzyć coś o wiele lepszego.

Przechodząc do okładki muszę stwierdzić, że jest ona przyjemna dla oka. Kolory świetnie ze sobą współgrają, więc jeśli o to chodzi, to jest super! Styl pisania jest bardzo przyjemny i lekki, więc książkę czyta się błyskawicznie. Czcionka dodatkowo nam to ułatwia, ponieważ jest naprawdę świetna! Dodatkowo na okładce znajduje się rekomendacja Dawida Kwiatkowskiego, który zachwala książkę.

Podsumowując, książka ,,Flower. Jak kwiat" idealnie nada się na wakacje. Jest to po prostu historia przy której się odstresujecie. Nie jest to jakaś ambitna literatura, więc od książki nie można oczekiwać czegoś specjalnego, ani efektu wow. To po prostu zwyczajna książka new adult, których mamy już sporo. Jeśli kochasz takie książki to na tej możesz się zawieść (tak jak ja), ale jeśli dopiero zaczynasz z książkami new adult, to śmiało ta powinna się tobie spodobać. Moja ocena to 6/10. Myślę, że jak na mnie to i tak dużo, ale nie zrażajcie się moją opinią, ponieważ każdy ma swoje gusta czytelnicze.

Jeśli czytaliście tę książkę to napiszcie w komentarzu czy wam się podobała, a jeśli jeszcze jej nie czytaliście, to koniecznie napiszcie czy po nią sięgniecie! :D

Zaczytanego!

17 komentarzy:

  1. Przyznam szczerze, że na razie nic mnie nie ciągnie do tej książki, ale kto wie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej książce, ale jeszcze jej nie czytałam. Jakoś nikt nie poleca jej w stu procentach... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie czytałam innych recenzji tej książki więc nie wiem tego. Muszę to nadrobić ;)

      Usuń
  3. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce, ale sama okładka tak bardzo przykuła moją uwagę, iż sądzę, że odbędę z nią jakieś bliższe spotkanie ;)
    Zapraszam do siebie
    http://timeofbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak okładka jest świetna! Mam nadzieję, że tobie książka spodoba się bardziej niż mi :D

      Usuń
  4. Świetna recenzja,zachęcająca do przeczytania książki. Będę tu częściej wpadać,bo blog jest świetny! Pozdrawiam! :)
    http://booksareeverything17.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogólnie to od jakiegoś czasu chciałabym przeczytać tą książkę, ale że tak powiem trochę się boję, że mi się nie spodoba...
    www.zakletaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wyrobić sobie własną opinie :D

      Usuń
  6. Na razie sobie odpuszczę, bo książka zbiera dość niepochlebne recenzje. Właściwie nie ,,na razie". Nie mam zamiaru czytać tej powieści, chyba że dostanę ją za niską cenę lub ktoś mi ją pożyczy. Nie chcę wydawać na nią pieniędzy.

    Pozdrawiam,
    Izzy z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę żal kasy. Są lepsze książki ;)

      Usuń
  7. Książkę na razie odpuszczę, bo niestety widziałam bardzo dużo negatywnych recenzji i obawiam się, że niepotrzebnie wydam pieniądze. Chociaż jeśli jakimś cudem będzie w bibliotece, to z chęcią ją wypożyczę i zobaczę co i jak :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym tą książkę przeczytać w najbliższym czasie mam nadzieję,że uda mi się w tym roku (za dużo książek do przeczytania )
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :D
    https://gosiaandbook.blogspot.com/2017/06/mio-byo-cie-poznac-gabe-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam, ale kiedyś bym chciała spróbować ^^

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam, jeszcze. Ale jakoś przyciąga mnie do siebie.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.